Posty

Mroczny Umysł - Widzisz Śmierć?

Wchodzisz do pokoju, robisz to, co zawsze,
Kładziesz się na łóżku, światło zapalone, zamykasz oczy,
Zakładasz słuchawki, puszczasz swoją ulubioną muzykę,
Jesteś zrelaksowany, odpływasz, przez powieki dostrzegasz bijące światło,
Czujesz chłód, nagły powiew wiatru, okno zamknięte,
Światło gaśnie, otwierasz oczy, boisz się, masz dreszcze,
Widzisz zasłonięte okna, łapiesz za klamkę od drzwi, zamknięte,
Panikujesz, łapie Cię groza, zakleszcza Cię,
Narastają dziwne myśli, srasz w gacie, strach od teraz, to twoje drugie imię,
Słyszysz przerażające szepty, boisz się odwrócić, pękasz,
Zaczynasz szlochać, chłód przeszywa twoje ciało, tchórz,
Odwracasz się, masz zamknięte oczy,
Powoli je otwierasz, dębiejesz, telefon wypada Ci z rąk,
W głowie już umierasz, widzisz czarny krzyż, a ona go Ci da,
Widzisz ją, czarna głowa, czerwone księżycowe oczy, błyszczą się,
Spoglądasz dalej, widzisz czarne ramiona, dłonie, nogi, wysokie czarne szpilki,
Oglądasz dalej w bezruchu, nie dasz radę nic powiedzieć,
Pr…

Patryk Rojewski & Lodomir - Psychiczne Przygody

Mały destrukcyjny człowiek, tak to on, mały ośmioletni Patryk Rojewski. Za dzieciaka objawiał przejawy wysokiej inteligencji połączonej z destrukcją i patogenem niszczącym ludzką psychikę do ostatnich granic zdrowych myśli. Już jako mały gagatek objawiał przejaw rozdwojenia jaźni, tylko on wyróżniał w sobie trzy osobowości. Pierwszą jest on sam, nazywany rojem, drugą jest rojtar, trzecią natomiast rojson. Dzień dnia zamykał się w swoim pokoju i konwersował ze swoimi wewnętrznymi głosami, które obmyślały plan, jak zawładnąć światem przy pomocy olbrzymiego giganta, którego mają stworzyć razem w zakamarkach babcinej piwnicy. Potwór znany jako Lodomir to mała maskotka, która pod wpływem impulsów elektromagnetycznych i mocy pioruna burzowego ma go przekształcić w potężną maszynę do zabijania i władania światem.

Piątek trzynastego, mały Patryk schodzi do piwnicy, przypina Lodomira do krzesła, które jest podpięte do anteny ściągającej pioruny, cała duchowa trójca sprawdza jednym ciałem progn…

Kartky - Rewolucja - Rozdział III

Wraca, idzie do poprzedniego punktu, lecz kontem oka dostrzegł, że ktoś go śledzi. Podsłuchiwał jego rozmowę z Hadesem, szpieg porusza się bezszelestnie po belkach nad nim, pierwszy raz widzi tą osobą, nie postanawia zdradzić, że zauważył ciekawskiego. Idzie dalej w kierunku centrum życia tego budynku, długo nie musiał szukać, już spostrzegł Martę.

- Marto, Hades chcę, żebyś mnie szkoliła.

- Ja?

- Tak, wybrał Cię.

- Dobrze, a co dokładnie Ci powiedział? Co mam Ci przekazać ze swojej wiedzy?

- Słabe punkty maszyn, obrona przed nimi oraz opatrywania rannych.

- Chyba o jeden sufit za dużo spadł mu na głowę… Dobrze, niech będzie. Jesteś gotowy na pierwszą lekcję?

- Nie byłem gotowy, żeby się tutaj dostać, a co dopiero mowa o tym, ale zaczynajmy.

- Chodź za mną, idziemy pod budynek.

Idą razem, schodzą kolejne piętra w dół, wchodzą na parter, a dziewczyna otwiera wielkie metalowe drzwi do podziemia.

- Teraz schodzimy tutaj, idź pierwszy.

Chłopach schodzi w dół, wszędzie mrok. Mija kilka chw…

Kartky - Rewolucja - Rozdział II

Chłopak poszedł poszukać Hadesa, ledwie zdążył zejść kilka schodków i już został zaczepiony przez kolejną osobę.
- Część jestem Erent.
- Witaj, jestem Kartky.
- Rozmawiałeś z Martą, opowiedziała Ci pewnie, co tutaj się dzieje. Nie jest ciekawie, a maszyny zbliżają się z dnia na dzień. Jedyny sposób to likwidacja mózgu atomówką.
- Słyszałem o tym, powiedz mi, kim tutaj jesteś?
- Jako jedyny jestem nocnym łowcą, za czasów dziecka doznałem dotkliwego przeżycia, pewnie zauważyłeś, że moje oczy nie są naturalnie odbarwione, mają bardzo jasną obwódkę żółci. Miałem wtedy sześć lat, byłem na wycieczce w centrum badawczym, gdzie badano zachowania zwierząt i ich odporności na choroby ludzie. Testowano również na nich różne chemikalia, niektóre powodowały nagły wzrost siły, znaczne pobudzenie zmysłów, wyostrzały wzrok, a najnowszym odkryciem był wilk z okiem termowizji. Podczas prezentacji zapadł zmrok, żeby zaprezentować zwierzę i jego specjalną umiejętność, nikt nie przewidział tego, że oswoj…

Kartky - Rewolucja - Rodział I

Odbijający się ogień w oczach, co stało się ze światem? Czy teraz wszystko tak wygląda? Idealny świat chłopaka staje się najgorszym koszmarem, urzeczywistnieniem wszystkich mar nocnych. Wizja jego i całego świata pogrążonego w ogniu, bez żywej duszy poza nim. Przemierzając drogę przepełnioną tlących się wraków samochodowych, biega wzrokiem po każdej możliwej krawędzi, szukając żywej duszy. Dalej nic, ale co śmieszniejsza, po drodze nie było widać żadnego leżącego ciała, zera trupów, nawet zwierząt. Dawało to chłopaki nadzieję, że żywi jeszcze są i będzie mógł dowiedzieć się, co tu zaszło.

Idzie dalej, w pewnym momencie oświetliło go zielone światło, myślał, że ktoś z żywych daje mu znak, odwraca się, to co ujrzał, zwaliło go z nóg. Był to robot w kształcie byka, wysokości mniej więcej czterech metrów, światło zaraz zmieniło kolor na czerwony, potwór zaczął nacierać w jego kierunku, taranując wszystkie wraki na swojej drodze. Chłopak uciekał ile miał sił, w pewnym momencie usłyszał wys…

Kartky – Rewolucja - Prolog

Obraz
Kartky, chłopak zwyczajny, jak wszyscy. Szary człowiek, który nie wyróżnia się z tłumu, nie występuje przed szereg, jego myślenie opiera się na byciu jak wszyscy. Wszystko ukształtował od młodych lat, gdy był gnębiony za swoją „inność” rozumianą przez systematyczne uczenie się, odrabianie lekcji, porządki domowe oraz pomoc innym. Podwórko, które zamieszkuje to jego największy kat, blokowisko zaczęło go tłamsić, wręcz dusić. Młody chłopak już wtedy zrozumiał, przeżyć oznacza być jak wszyscy. Życie brutalnie kopie młodego, niedługo jego osiemnaste urodziny, czy po uzyskaniu samodzielności, zwanej dorosłością w postaci wieku, który pozwala mu podejmować więcej decyzji za siebie, przyniesie mu szczęście?


Nastał wielki dzień, osiemnaste urodziny Kartkiego, jak zwykle idąc w kierunku szkoły, tą samą drogą kopiąc kamień, dostrzega coś nadzwyczajnego. Jego oczom ukazało się przejście, piękne, nadzwyczajne oraz ukazujące raj, dające poczucie szczęścia i bezpieczeństwa. Chłopak zastanawia się, …

Kartky - Historia Prawdziwa | Część Siódma - Zakończenie

„Zatraceni w tym jakby urwał się film,
Nie żałując nic i nie patrząc się w tył”


Wrócili do domu, wszystko w tym samym stanie, dziewczyna dalej nie wróciła, chłopak złapał zakłopotanie, pojechać czy czekać dalej? Trudna decyzja, nie pierwsza i ostatnia od kilku godzin, wszystko się zmienia co chwilę, jak w tym wytrwać? W międzyczasie Kartky i Kalista pojechali do sklepu niedaleko domu, po lody, wracając, widzą idącą poboczem Ksenie, chłopak staje się wulkanem nerwów, ma ochotę eksplodować, nie przebiera w słowach, po momencie, gdy wsiadła do samochodu, nie zostawia na niej suchej nitki, sytuacja trwa w domu, jej tata nie zdążył się odezwać nawet słowem, gdy chłopak niczym rejestrujący sejsmograf nie zamykając się, dalej jej mówi, jak bardzo jest głupia, naiwna, nieodpowiedzialna, niezdyscyplinowana, nie potrafi docenić tego, co ma, brak jej podstawowych wartości. Chodząc od lewej do prawej z dobre pięć minut, po czym wyszedł na ganek i zaczął palić, wtedy zaczęła odgrywać się prawdziwa …

Popular Posts

Kartky - Rewolucja - Rozdział III

Kartky - Rewolucja - Rozdział II

Mroczny Umysł - Widzisz Śmierć?