Upadek Psychiczny

Zwykły dzień, robisz to, co zwykle,
Nie przejmujesz się niczym, nie myślisz,
Świat według Ciebie, to twój wróg, nienawidzisz go,
Nie chcesz z nim walczyć, jesteś zbyt leniwy,
System Cię wchłania, nic z tym nie robisz,
Uznajesz świat i jego zmiany, nic Cię nie obchodzi,
Według Ciebie zagłada, to zbawienie,
Pragniesz zniszczenia świata, jak dinozaurów,
Zaczynasz czuć mdłości, coś nienaturalnego zarazem,
Nie wiesz, co się z tobą dzieje, idziesz do łazienki,
Zaczynasz wymiotować, oddech robi się cięższy,
Stajesz się ociężały, odczuwasz ból,
Coś przeszywa twoje ciało, wszystkie mięśnie pulsują,
Widzisz żyły, wychodzą nienaturalnie na sam wierzch,
Wbijasz wzrok w lustro, widzisz uciekające życie,
Strach przejmuje kontrolę, drzesz się, płaczesz,
Domyślasz się, że to koniec, koniec normalności,
Zaczynasz się zmieniać, skóra nie pęka,
Ona zdziera się z Ciebie, wyjesz z bólu,
Twoja postura się zmienia, robisz się ogromny,
Klatka piersiowa rozszerza się czterokrotnie,
Ręce i nogi grubieją, wydłu…

Patryk Rojewski & Lodomir - Psychiczne Przygody

Mały destrukcyjny człowiek, tak to on, mały ośmioletni Patryk Rojewski. Za dzieciaka objawiał przejawy wysokiej inteligencji połączonej z destrukcją i patogenem niszczącym ludzką psychikę do ostatnich granic zdrowych myśli. Już jako mały gagatek objawiał przejaw rozdwojenia jaźni, tylko on wyróżniał w sobie trzy osobowości. Pierwszą jest on sam, nazywany rojem, drugą jest rojtar, trzecią natomiast rojson. Dzień dnia zamykał się w swoim pokoju i konwersował ze swoimi wewnętrznymi głosami, które obmyślały plan, jak zawładnąć światem przy pomocy olbrzymiego giganta, którego mają stworzyć razem w zakamarkach babcinej piwnicy. Potwór znany jako Lodomir to mała maskotka, która pod wpływem impulsów elektromagnetycznych i mocy pioruna burzowego ma go przekształcić w potężną maszynę do zabijania i władania światem.

Piątek trzynastego, mały Patryk schodzi do piwnicy, przypina Lodomira do krzesła, które jest podpięte do anteny ściągającej pioruny, cała duchowa trójca sprawdza jednym ciałem prognozy pogody i oczekuje na burze, która ma być ich zbawieniem do objęcia władzy w chorym świecie zarządzanym przez Kaczora i Dudusia.

Rojo:
Jak myślicie chłopaki, uda się nam?

Rojtar:
A pytasz dzika czy sra w lesie?

Rojson:
Przestańcie skamlać i zacznijcie ruszać głowami, co zniszczymy, jako pierwsze.

Rojtar:
Chłopaka Gimpera?

Rojo:
Na łysego z Brazzers przyjdzie jeszcze czas, może każemy dla Lodomira zmiażdżyć zadkiem biały dom?

Rojson:
Jesteście tępi, idziemy na ruskich, bierzemy Putina w niewolę i jedziemy jego armią po resztę nędznych zapyziałych kontynentów.

W tym czasie gdy całą trójka kłóci się rozmyślając, co zaatakować jako pierwsze, piorun uderzył w antenę, przekazując energię do całego urządzenia, zbudowanego przez wszystkie podświadomości Patryka. Chłopaczek odwraca się, a cała mroczna piwnica została rozświetlona bardziej niż świat w szczycie emanowania słońca. Szybko nastaje moment kulminacyjny, biała misiek nazywany Ludomirem zaczął się momentalnie powiększać, a co najważniejsze, wstąpiło w niego życie! Cała trójka młodych psychodelicznych popaprańców jest pod wielkim wrażeniem swojego dokonania, ale zarazem w wielkim znaku zapytania, czy program napisany przez Rojtara zadziała na nowym potworze i będzie on pod ich kontrolą.

Lodomir:
Raaaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuu!

Rojson:
Piękne stworzenie, najlepsze cudo świata!

Rojo:
Bestia! Świat jest nasz!

Rojtar:
Nie podniecajcie się tak, bo zaraz popuścicie czekoladkę z wrażenia.

Rojo:
Ale jak jeden puszcza, to wszyscy czujemy smród i ciepło.

Rojson:
Hahahahaha.

Rojtar:
Boże, z kim ja muszę pracować.
Lodmirze! Daj głos!

Lodomir zaryczał, ryk był tak przerażający, że ziemia się zatrzęsła, a reszta budynku posypała się totalnie, jedyne, co zostało z całego laboratorium wraz z domem, to kilka cegiełek i gruz.

Rojtar:
Działa! Potworze, schyl się!

Lodomir schyla się, a młody Patryk wchodzi mu na ramię.

Rojo:
Gdzie teraz idziemy?

Rojson:
Rojtar, jaki masz plan?

Rojtar:
Najpierw idziemy przetestować naszego żołnierze, pierwszy obiekt do zniszczenia, to dom prezydencki w Warszawie! Lodomirze, rozwiń skrzydła i leć w kierunku stolicy Polski!

Rojo:
On umie latać? A zna chociaż mapy?

Rojtar:
Spokojnie, został zaprogramowany, jako maszyna do zabijania, ma wiedzę o całym świecie, zna całą topologię map, a umiejętności są przerażające (buhahahaha). Lodomir umie wykształcić skrzydła, ziać ogniem, drążyć tunele! A to zaledwie garść jego możliwości!

Lodomir wykształcił skrzydła i poleciał z chłopakiem w kierunku Warszawy.

Popular Posts

Kartky - Rewolucja - Rozdział III

Kartky - Rewolucja - Rozdział II

Mroczny Umysł - Widzisz Śmierć?