Uśmiech Przestrzeni

Pływasz w krainie marzeń, motyl,
Uśmiechasz się, nie ma w tym powodu,
Nikt nie wie, co Ci jest,
Oni myślą, że zacząłeś ćpać,
Myślą, że znowu się najarałeś, zatracasz się,
Dlaczego uśmiech jest podejrzeniem, złem,
Czemu wszyscy muszą być smutni, zawistny świat,
Ty po prostu kochasz, znalazłeś kogoś,
Serce płonie, świat jest pełen kolorów,
Myślisz o niej, uśmiechasz się,
Wspominasz ją, uśmiechasz się,
Patrzysz na wasze wspólne zdjęcia, uśmiechasz się,
Piszesz, dzwonisz do niej, śmiejesz się, uśmiechasz się,
Widzisz ją, płoniesz, świat nie istnieje,
Kochasz, nic więcej nie trzeba,
Oczy, piękne, błękitne,
Toniesz w nich, chcesz je widzieć cały czas,
Ta piękna twarz, chcesz widzieć ją cały czas,
Serce bije, puls przeogromny,
Czas zatrzymany, a ty zakochany.

Kartky - Rewolucja - Rozdział II

Chłopak poszedł poszukać Hadesa, ledwie zdążył zejść kilka schodków i już został zaczepiony przez kolejną osobę.

- Część jestem Erent.

- Witaj, jestem Kartky.

- Rozmawiałeś z Martą, opowiedziała Ci pewnie, co tutaj się dzieje. Nie jest ciekawie, a maszyny zbliżają się z dnia na dzień. Jedyny sposób to likwidacja mózgu atomówką.

- Słyszałem o tym, powiedz mi, kim tutaj jesteś?

- Jako jedyny jestem nocnym łowcą, za czasów dziecka doznałem dotkliwego przeżycia, pewnie zauważyłeś, że moje oczy nie są naturalnie odbarwione, mają bardzo jasną obwódkę żółci. Miałem wtedy sześć lat, byłem na wycieczce w centrum badawczym, gdzie badano zachowania zwierząt i ich odporności na choroby ludzie. Testowano również na nich różne chemikalia, niektóre powodowały nagły wzrost siły, znaczne pobudzenie zmysłów, wyostrzały wzrok, a najnowszym odkryciem był wilk z okiem termowizji. Podczas prezentacji zapadł zmrok, żeby zaprezentować zwierzę i jego specjalną umiejętność, nikt nie przewidział tego, że oswojony wilk pod wpływem eksperymentów stanie się maszyną do zabijania. Stało nas tam 16 osób, z wszystkich tam obecnych przeżyłem tylko ja, wilk ugryzł mnie za nogę i zostawił, pozostałą piętnastkę dorosłych zabił, wraz z moimi rodzicami.

- Boże, to straszne, współczuję, ale kto Cię znalazł i co stało się z wilkiem?

- Wilka zabili żołnierze wezwani po uruchomienie się alarmu, po rozbiciu szyby drzwi same się zamknęły i uwięziły nas tam. Ja zostałem pod opieką mojej babci. Na początku nie było widać moich specjalnych zdolności, ujawniały się po sobie co kilka miesięcy czy lat. Początki były dziwne, dojrzałem w wieku dziesięciu lat, byłem nadzwyczajnie szybkim dzieckiem oraz mój zmysł słuchu, oraz węchu stał się super wrażliwy. Wzrok i połyskujące oczy ujawniły się w wieku piętnastu lat, a razem z nimi umiejętności łowieckie, sam byłem pod wrażeniem tego, co umiałem. Wtedy rozumiałem, gdy spojrzałem w lustro, że wszystkie te dary są efektem ugryzienia przez wilka. Nie ujawniałem się światu, a kilka miesięcy po ostatniej mutacji, wybuchła wojna, zostałem nocnym łowcą i tropicielem.

- Rozumiesz, że zazwyczaj działasz nocą. Możesz mnie szkolić? Nie mam zamiaru być kamieniem u nogi, a nawet przeżyć to wszystko i wrócić do starego życia.

- Dobrze, idź, wypocznij, dziś w nocy idziesz ze mną i Martą na polowanie.

Erent uścisnął dłoń chłopaka, była nadzwyczajnie lodowata. Zaczął nabierać podejrzeń, lecz nie dał tego po sobie poznać. Odszedł w swoją stronę, zastanawiając się kim jest chłopak, natomiast Kartky poszedł odszukać Hadesa. Przemierza budynek i w końcu odnajduje Hadesa, stał na otwartej części budynku, gdzie zamiast ściany znajdowała się ogromna dziura, służyła ona za punkt obserwacyjny.

- Kiedyś ziemia byłą piękna, dziś to zimna lodowata nędza, która wyprodukowała maszynę zniszczenia świata. Chwila nieuwagi poprzez pychę i tracisz wszystko, niby drobnostka, a tyle powoduje. Prawda?

- Prawda, chwila radości może zmienić się w piekło Hadesie.

- Kartky, tak?

- Tak.

- Inni pewnie Ci już opowiedzieli, co tutaj zaszło, ja nie mam zamiaru opowiadać tego jeszcze raz. Moja inicjatywa jest inna, zapewnić tym wszystkim ocalałym przetrwanie i nadzieję na powrót starych rządów, gdzie człowiek był dowodzącym. Zgadzasz się z takim porządkiem świata?

- Owszem, maszyna nie może rządzić światem i człowiekiem.

- Dobrze, widać, że nie zdziczałeś i masz wolę walki o los ludzki. Jesteś gotowy do walki z tymi bezwzględnymi mechanicznymi potworami?

- Nie mam żadnego wyszkolenia, ale jestem w imię wolności!

- Dobrze kadecie, idź do Marty, niech wprowadzi Cię dokładnie w nasz świat i pokaże wszystko, co posiadamy. Ma za zadanie przeszkolić Cię pod względem słabych punktów maszyn, obrony przed nimi. Równie dobrze będzie, jeżeli poprosisz ją o przyuczenie sanitarne, jak skończysz nauki u niej, przyjdź do mnie, zacznę Cię szkolić pod względem obserwacji i szybkiego rozpoznawania terenu dla oddziału.

Chłopak odszedł w milczeniu, wracał w kierunku, gdzie pierwszy raz zobaczył Martę. Ma nadzieję, że szybko posiądzie, przydatną widzę i zacznie być osobą przydatną dla wszystkich żyjących.

Popular Posts

Kartky - Rewolucja - Rozdział III

Mroczny Umysł - Widzisz Śmierć?