Upadek Psychiczny

Zwykły dzień, robisz to, co zwykle,
Nie przejmujesz się niczym, nie myślisz,
Świat według Ciebie, to twój wróg, nienawidzisz go,
Nie chcesz z nim walczyć, jesteś zbyt leniwy,
System Cię wchłania, nic z tym nie robisz,
Uznajesz świat i jego zmiany, nic Cię nie obchodzi,
Według Ciebie zagłada, to zbawienie,
Pragniesz zniszczenia świata, jak dinozaurów,
Zaczynasz czuć mdłości, coś nienaturalnego zarazem,
Nie wiesz, co się z tobą dzieje, idziesz do łazienki,
Zaczynasz wymiotować, oddech robi się cięższy,
Stajesz się ociężały, odczuwasz ból,
Coś przeszywa twoje ciało, wszystkie mięśnie pulsują,
Widzisz żyły, wychodzą nienaturalnie na sam wierzch,
Wbijasz wzrok w lustro, widzisz uciekające życie,
Strach przejmuje kontrolę, drzesz się, płaczesz,
Domyślasz się, że to koniec, koniec normalności,
Zaczynasz się zmieniać, skóra nie pęka,
Ona zdziera się z Ciebie, wyjesz z bólu,
Twoja postura się zmienia, robisz się ogromny,
Klatka piersiowa rozszerza się czterokrotnie,
Ręce i nogi grubieją, wydłu…

Kartky - Historia Prawdziwa | Część Siódma - Zakończenie

„Zatraceni w tym jakby urwał się film,
Nie żałując nic i nie patrząc się w tył”


Wrócili do domu, wszystko w tym samym stanie, dziewczyna dalej nie wróciła, chłopak złapał zakłopotanie, pojechać czy czekać dalej? Trudna decyzja, nie pierwsza i ostatnia od kilku godzin, wszystko się zmienia co chwilę, jak w tym wytrwać? W międzyczasie Kartky i Kalista pojechali do sklepu niedaleko domu, po lody, wracając, widzą idącą poboczem Ksenie, chłopak staje się wulkanem nerwów, ma ochotę eksplodować, nie przebiera w słowach, po momencie, gdy wsiadła do samochodu, nie zostawia na niej suchej nitki, sytuacja trwa w domu, jej tata nie zdążył się odezwać nawet słowem, gdy chłopak niczym rejestrujący sejsmograf nie zamykając się, dalej jej mówi, jak bardzo jest głupia, naiwna, nieodpowiedzialna, niezdyscyplinowana, nie potrafi docenić tego, co ma, brak jej podstawowych wartości. Chodząc od lewej do prawej z dobre pięć minut, po czym wyszedł na ganek i zaczął palić, wtedy zaczęła odgrywać się prawdziwa akcja, dziewczynie odbiło, zaczęła mieć idiotyczne myśli, chciała się wieszać, nie wiadomo co jeszcze, totalna głupota i idiotyzm.





Mijają chwile, do domu przyjeżdża ciocia dziewczynek, rozmowy ciąg dalszy, efektów pozytywnych brak. Wezwano karetkę, żeby sprawdzić, czy dziewczyna nie jest pod wpływem środków odurzających, zawsze po powrocie od tamtej rodziny wyglądała, jak osoba po ćpaniu. Przyjechało pogotowie, nic nie stwierdzono, a za chwilę przyjechała policja, niestety dziewczyna opuszcza dom, skończyła osiemnaście lat, może decydować sama o sobie, nikt jej tego nie zabroni. Policjant i Policjantka rozumieją całą zaistniałą sytuację, współczują, ale nic nie da się zrobić. Kartky płacze, jak nigdy w życiu, a pierwsze co zrobił, gdy Ksenia wyszła, nie poszedł za nią, pobiegł za Kalistą, uspokoić ją, teraz była ważna ta rodzina, a nie jedna dziewczyna.





Koniec końców, Kartky z ciężkim sercem kończy tę przygodę, żegna się z całą rodziną i wie jedno, nie zyskał nowych znajomości, tylko ludzi, którym po takiej jednej sytuacji, ufa bezgranicznie. Można powiedzieć, że wręcz traktuje ich jak rodzina? Chyba tak.

„Bo życie to jebana walka, dziś mam gruby kark i twardy charakter
Pozwala odróżnić ten sukces od bagna”


Koniec.

Popular Posts

Kartky - Rewolucja - Rozdział III

Kartky - Rewolucja - Rozdział II

Mroczny Umysł - Widzisz Śmierć?