Uśmiech Przestrzeni

Pływasz w krainie marzeń, motyl,
Uśmiechasz się, nie ma w tym powodu,
Nikt nie wie, co Ci jest,
Oni myślą, że zacząłeś ćpać,
Myślą, że znowu się najarałeś, zatracasz się,
Dlaczego uśmiech jest podejrzeniem, złem,
Czemu wszyscy muszą być smutni, zawistny świat,
Ty po prostu kochasz, znalazłeś kogoś,
Serce płonie, świat jest pełen kolorów,
Myślisz o niej, uśmiechasz się,
Wspominasz ją, uśmiechasz się,
Patrzysz na wasze wspólne zdjęcia, uśmiechasz się,
Piszesz, dzwonisz do niej, śmiejesz się, uśmiechasz się,
Widzisz ją, płoniesz, świat nie istnieje,
Kochasz, nic więcej nie trzeba,
Oczy, piękne, błękitne,
Toniesz w nich, chcesz je widzieć cały czas,
Ta piękna twarz, chcesz widzieć ją cały czas,
Serce bije, puls przeogromny,
Czas zatrzymany, a ty zakochany.

Kartky - Historia Prawdziwa | Część Trzecia

"Ona daje mi coś więcej, coś, dzięki czemu lepiej śpię"

Wychodzą na spacer, Kartky łapie dziewczynę za rękę, patrzą na siebie, robią głupi uśmiech. Idą dłuższy czas w milczeniu. Spacer wydaje się przyjemny dla chłopaka, niestety ten moment kiedyś musi nastać, trzeba zacząć otwartą rozmowę, której Kartky za wszelką cenę chce uniknąć.

- Dlaczego to zrobiłaś? Co Ci odbiło?

- Nie wiem już sama, nie wiem co mam robić, ty nie wiesz, jak mi jest ciężko.

- Odpowiedz mi tylko na jedno, po co chciałaś to zrobić?

Cisza. Dłuższe milczenie.

- Mam już dosyć tego wszystkiego, chcę żyć sama, ty nie rozumiesz, jak to mieć taką rodzinę. Dla mnie to ciężkie.

- I co zrobisz Ksenia? Kto da Ci dach nad głową? Zapewni Ci pewne jutro? Pomyślałaś o tym?

Milczenie, chłopak nie wie, co ma dalej mówić, zastanawia się, czy to odpowiedni moment, by wyrazić swoje uczucie do niej. Zbiera resztki odwagi, jakie ma i zaczyna niezgrabnie.

- No, ja ten, yyyy, no sam nie wiem, wiesz…

- Co chcesz mi powiedzieć?

- Sam nie wiem, może to, że czuję coś do Ciebie?

Chwila milczenia, niepewność.

- Wiesz, ja też coś do Ciebie czuję. Nie potrafię określi jak bardzo.

Chłopak zaczął ściskać dziewczynę, płacząc i mówiąc jej, że nie wyobraża sobie jej ucieczki w tej sytuacji. Całe zajście jest dla niego ciężkie, nie wyobraża sobie straty dziewczyny, powtarzając jej to, oboje płaczą, Ksenia mówi, żeby przestał, bo obiecała mu, że go nie zostawi. Przysięgłą również, że skończy prawo jazdy oraz szkołę, lecz jednego nie, tego, że nie ucieknie ponownie z domu. Kartky odpuszcza ten temat, bierze ją na barana i wracają w kierunku jej rodzinnego domu. Nie wie, co ma robić, milion myśli, słów, wyobrażeń co może być, co nie. Rozdarcie totalne, wracając, rozmawiają o luźnych tematach, szkoła, praca wakacyjna oraz o znajomych. Chłopak zaproponował Kseni podczas końcówki spaceru, żeby jutro, jak przyjedzie Rozejusz została w domu i nie wychodziła. Chodziło mu o ujawnienie prawdziwego charakteru jej chłopaka, który ubliżał jej niejednokrotnie, nawet przyduszał (ten temat był poruszany po powrocie do domu ze wszystkimi przy stole). Zgodziła się, usiedli na chwilę na ganku, Kartky spalił ostatniego papierosa z paczki i wrócili do domu. Chłopak poszedł za Ksenią pomóc jej w przygotowaniu mu, łóżka do spania, bawili się przy tym świetnie, wspólnie przytulając się i tarzając po sofie, patrząc sobie szczerze w oczy. Koło trzeciej Kartky zasypia.

„Nie chcą widzieć tego oczy, słyszeć uszy
idź w swoją stronę na drogę krzyż
Kradnie twoje serce w nocy czujesz ucisk
Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz”

Nastaje kolejny dzień, chłopak wstaje, słyszy rozmowy, podnosi głowę, a naprzeciw jego jest okno z widokiem na korytarz. To Ksenia rozmawia z Rozejuszem. Kartky dostaje szału, nie tak to miało wyglądać. Myśli, jaki jest naiwny. Traci do niej zaufanie.

Myślał, że najgorsze za nim, nie przeczuwał, że najgorsze właśnie nadchodziło.


Popular Posts

Uśmiech Przestrzeni

Kartky - Rewolucja - Rozdział III

Upadek Psychiczny