Uśmiech Przestrzeni

Pływasz w krainie marzeń, motyl,
Uśmiechasz się, nie ma w tym powodu,
Nikt nie wie, co Ci jest,
Oni myślą, że zacząłeś ćpać,
Myślą, że znowu się najarałeś, zatracasz się,
Dlaczego uśmiech jest podejrzeniem, złem,
Czemu wszyscy muszą być smutni, zawistny świat,
Ty po prostu kochasz, znalazłeś kogoś,
Serce płonie, świat jest pełen kolorów,
Myślisz o niej, uśmiechasz się,
Wspominasz ją, uśmiechasz się,
Patrzysz na wasze wspólne zdjęcia, uśmiechasz się,
Piszesz, dzwonisz do niej, śmiejesz się, uśmiechasz się,
Widzisz ją, płoniesz, świat nie istnieje,
Kochasz, nic więcej nie trzeba,
Oczy, piękne, błękitne,
Toniesz w nich, chcesz je widzieć cały czas,
Ta piękna twarz, chcesz widzieć ją cały czas,
Serce bije, puls przeogromny,
Czas zatrzymany, a ty zakochany.

Kartky - Historia Prawdziwa | Część Druga



„Między mną a Tobą, walka serca z głową, coś jak ego kontra osobowość - czaisz?”


Kartky podjechał pod schody hotelowe, nie dają po sobie poznać, co stanie się za chwilę, niczym zwykły przyjaciel, a tak naprawdę, zdenerwowany i pod wielką presją, czy uda mu się wykonać swoje zadanie. Ma nadzieję, że dziewczyna wsiądzie pierwsza, da wsteczny i ucieknie na pełnym gazie. Tak się nie dzieje, pierwszy do tyłu samochodu wsiada jej chłopak, który robił jej sieczkę mózgu. Dziewczyna wsiada zadowolona, że widzi bliską jej osobę, Kartky daje pełen gaz na wstecznym i wyjeżdża na ulicę. Dziewczyna widzi swoich rodziców.


- Spierdalaj, no spierdalaj mówię! Głuchy kurwa jesteś?! Spierdalaj! – mówi Rozejusz.


- Nie, nie, nie! Uciekaj stąd, odjeżdżaj! – mówi Ksenia.


Kartky w wielkim stresie zamyka drzwi, staje do połowy samochodem na ulicy, a parkingiem i otwiera drzwi. Dziewczyna wybiega, Kartky biegnie za nią, a Raula wsiada na tyle siedzenie.


- I co teraz chłopczyku? Posiedzimy tu sobie.


Rozejusz nic nie odpowiedział, Kartky zatrzymując Ksenię, nakłania ją do rozmowy z rodzicami, przytula, płacze razem z nią, chce dać jej coś, co on posiada, wiarę w rodzinę, przyjaźń i uczucie, jakie ma do dziewczyny. Ściskają się z całych sił, płacząc, a jednocześnie rozmawiając. Chłopak nie odpuszcza, chcę, aby jego miłość porozmawiała z rodzicami, wróciła do domu, do rodziny, nie niszczyła sobie życia. Kartky jest zdecydowany w swoich słowach, gdy dziewczyna patrzy mu szczerze w oczy. Chłopak osiąga po dłuższym czasie sukces, udaje się mu namówić ją do rozmowy z jej rodziną. Zaczyna się niemiły etap rozmowy, wyrzuty sumienia, rozpacz, namawianie do powrotu do domu, Ksenia ponownie zmienia swoje zamiary, nie chce wracać do domu, Kartky niczym lep na muchy idzie za nią, znowu płacz, przytulanie. Chłopak osiąga cel wraz z jej rodziną, Ksenia wróci do domu. Postanowiła jeszcze porozmawiać z Rozejuszem w obecności Rauli, która czuwała nad tokiem rozmowy i nie dawała zrobić dziewczynie wody z mózgu. Ksenia w obecności ciotki poszła zabrać część swoich rzeczy z hotelu i wszyscy poza czarną owcą tej historii Rozejuszem pojechali w Kierunku domu Kseni – Hermedesu.


Podczas drogi działo się niewiele, radosny Kartky, który z Ksenią przepraszali się wzajemnie, trzymali za ręce i rozmawiali całą drogę o wszystkim, tylko nie o tym, co się stało niedawno. Jazda mimo tego wszystkiego dla obu nie była smuta, wręcz radosna i dobrze się przy tym bawili, ale wszystko jest do czasu…


Wszyscy zajechali szczęśliwie do domu, Kartky został na zewnątrz z ojcem Kseni i jej ciotką dopalając papierosa i rozmawiając o dziewczynie. Chłopak mówi, że był zdziwiony tą sytuacją, nigdy w życiu nie widział jej w takim stanie oraz był zdziwiony jej zachowaniem, nigdy nie przypuszczał, że możne ona tak postąpić. Kartky, jak i jej wszyscy znajomi wraz z rodziną postrzegali ją za cichą, spokojną, miłą dziewczynę, która nie stwarza problemów, jej lojalna i zaufana.


„W sercach często jest żal, w oczach żar,
Ale wszystko, co dobre, wiadomo skutek ciągle ten sam,
Gdzie widzę się za parę lat? Pewnie gdzieś tam,
Tylko pytanie z kim?”


Kartky zostając chwilę sam, kończąc papierosa, zastanawia się przez chwilę, czy ja dobrze zrobiłem? Przez chwilę trwała w nim wewnętrzna walka, co powie na to jego rodzina, a co byłoby, gdyby zlekceważył telefon, czy jego uczucie jest tego warte? Trwało to moment, chłopak wszedł do domu jej rodziny.


Wchodząc do domu, poznał jej młodszą siostrę Kalistę oraz syna Rauli i Farenza Emplejusza. Na początku nie było rozmowy o tym, co się wydarzyło, zastawiono do stołu, rozmawiano przez kilkanaście minut o luźnych tematach, głównie o tym, skąd jest Kartky, czym się zajmuje, co robi w życiu, skąd zna Ksenią, jak mu się powodzi. Rozmowa kleiła się, Raisa chciała w pewnym momencie zacząć rozmowę na temat obecnego wydarzenia, lecz chłopak dał mały znak, żeby z tym poczekać, chyba pod wpływem wydarzeń nie chciał jeszcze poruszyć tego tematu, lecz kiedyś było trzeba to zrobić. Zaczęło się, rozmowa na temat ucieczki dziewczyny, co jej strzeliło do głowy, dlaczego to zrobiła? Odpowiedź byłą prosta, wpływ Rozejusza. Jedyne co miał jej do zaoferowania to wolność od obowiązków domowych i nic więcej, chyba ją to uraczyło, słowo wolność. Po co mieć dach nad głową, kochającą rodzinę, lepiej od niej spierdolić na rzecz wolności, coś tu chyba jest nie tak według mnie. Przecież ten chłopak nie mógł jej nic zaoferować, nawet pewnej przyszłości czy dachu nad głową! To nic… Argumenty nie działały, nawet to, że chłopak traktował ją jak zwykłą szmatę, Kartky dalej nic nie rozumiał, wręcz zgłupiał. Każdy wyrzucał sobie wszystkie brudy, zarzuty, winy, momentami Kartky miał dosyć, ale jedyne co miał do powiedzenia w tym wszystkim, że Kseni kompletnie odbiło, nie wie, jak ona może tak postępować i co nią kieruje, przyznał rację jej rodzicom. No nic, wszystko skończyło się na tym, że dziewczyna zostanie, skończy szkołę i prawo jazdy, chciała tylko jeszcze jednego tej nocy, przejść się na spacer z Kartkym.


„Nie burz we mnie tego, co jest jeszcze dobre
Niech nie wygra ego tylko z tobą chłopcze
Swoje życie liczę tylko z głupich potknięć
I z osób którym mówię, ze byli obok mnie”


Kartky bez wahania, idę na spacer, był tylko jeden problem, mimo że to lato było zimno, a chłopak jak wstał, tak pojechał, krótkie spodenki i biała koszulka. Dostał kurtkę od jej rodziny na wyjście, a w tym czasie gdy dziewczyna była na górze, poszła do niej jej mama i powiedziała, że Kartkiemu zależy na niej. Dziewczyna ucieszyła się, zaczęła się szykować, Raisa powiedziała to chłopakowi, że Kseni zależy z tego, co widziała, zaczęła być nagle radosna i uśmiechać się od ucha do ucha. Póki dziewczyna nie zeszłą, na dole trwały rozmowy, żeby Kartky był stanowczy, wziął się za tą dziewczynę i postawił na swoim, mówiąc prosto, zaczął z Ksenią związek stworzony z uczucia, jakim siebie darzyli. Dziewczyna zeszłą, wychodzą razem na spacer w gwieździstą noc, która dla Kartkiego jest chyba najważniejszą w życiu.


„Między mną a Tobą
Między mną a sobą
Szukam więzi
Wciąż, nieustannie i bez przerwy
Lecz nerwy, przez nie czuję się jak pies na uwięzi
I zamiast być w czymś jestem tylko pomiędzy”

Popular Posts

Kartky - Rewolucja - Rozdział III

Kartky - Rewolucja - Rozdział II

Mroczny Umysł - Widzisz Śmierć?